13 kwiecień 2010
Szczeniak na tropie wiosny i lata
Okres wiosny i lata w którym wiele osób decyduje się na zakup szczeniaka, lub już są szczęśliwymi właścicielami czworonogów nabytych w okresie zimowym. Dzień robi się dłuższy, cieplejszy, nabieramy chęci na dłuższe spacery i przechadzki z psem.
Dla niektórych szczeniąt będą to pierwsze kroki po zielonych łąkach, dla innych diametralna zmiana środowiska. Pojawią się nowe tereny, a wraz z nimi różne owady… miedzy innymi kleszcze, inwazja pcheł, przed którymi trzeba solidnie zabezpieczyć młode organizmy. Warto udać się wówczas do swojego weterynarza w celu nabycia odpowiednich preparatów przeciwpchelnych i kleszczowych, których szeroką gamę w obecnych czasach oferuje rynek.
Kiedy szczenię ma za sobą pierwsze szczepienia, jest zabezpieczone przed pasożytami zewnętrznymi, rozpoczynamy wędrówkę z naszym pupilem. Pokazujemy mu świat którego pies nie zna, wydaje się dziwny, obcy, niekiedy często nieprzyjazny.
Pamiętać musimy że wraz z właścicielami młodych psów, na dłuższe spacery wyruszają psy dorosłe. Kontakty z psami dorosłymi muszą być przemyślane i rozsądne. Zawsze musimy upewnić się że nowo napotkany czworonożny kolega będzie szczęśliwy z faktu iż jego młodszy brat, czasami natrętnie będzie za nim chodził ,podgryzał, przeszkadzał w załatwieniu swoich „prywatnych” potrzeb. Niekoniecznie starszy brat będzie z tego zadowolony i zdarzyć się może że jego granica prywatności stanowczo zostanie przekroczona, co nie zawsze musi się skończyć samym warknięciem… pamiętajmy o tym!. Nie zapominajmy również o jednym, zawsze trzeba spytać napotkanego właściciela psa czy możemy pozwolić naszemu szczeniakowi, na kontakt z dorosłym psem!
Stanowczo nie należy ograniczać psich kontaktów u szczeniąt. To zapewni im prawidłowy rozwój psychofizyczny . Na spacery udawajmy się tam gdzie istnieje możliwość spotykania młodych psów, dajmy możliwość zapoznawania się, wspólnej zabawy, wspólnego eksplorowania środowiska. Pamiętajmy jednak o tym że nasz pies to szczenię, które potrzebuje sporo czasu by nauczyć się właściwych manier, ustępowania w niektórych sytuacjach starszym. Pomijanie tych jakże ważnych elementów jest niebezpieczne i może nieść za sobą ciężkie konsekwencje w późniejszym wychowaniu naszego czworonożnego przyjaciela.
Nie zapominajmy że bycie szczeniakiem to nie tylko zabawa. W tym wieku ważne jest by już uczyć psa określonych zachowań, potrzebnych do właściwego funkcjonowania w otoczeniu innych ludzi i psów. Wykorzystujmy każdy spacer na naukę nie tylko kontaktów z innymi psami, ale też istotnych komend takich jak siad, leżeć czy innych które na pewno nam się przydadzą. W dużych miastach w weekendy często można udać się do „psich przedszkoli” gdzie mamy wszystkie możliwości nauki w pigułce. Zarówno na kontakty z różnymi psami, gdzie w przerwach pomiędzy zajęciami szczeniaki będą mogły poznawać się, bawić… a po przerwie uczyć podstawowego posłuszeństwa.
W tygodniu kiedy wychodzimy na spacer wykorzystajmy zdobywane umiejętności w szkole dla psów, przeplatajmy spacer ze szkoleniem i zabawą. Tak, właśnie z zabawą ponieważ ona też jest potrzebna psu do szczęścia i prawidłowego rozwoju. Często spotykam ludzi którzy się dziwią, jak można się bawić z psem a przy okazji uczyć. Wtedy to ja się dziwie, i pytam w jaki sposób wiec uczyć? W jaki sposób wychowywać psa, jeśli się z nim nie bawimy. Już od dawna wiadomo że właściwa zabawa połączona ze szkoleniem daje niesamowite rezultaty edukacyjne. Zabawa to stymulacja mózgu, możliwość samorozwoju dla szczeniaka, spełniania się, prawidłowego rozwoju fizycznego. Zabawa to edukacja!
Ileż razy widuje się psa na łące ze swoim właścicielem który nieudolnie rzuca piłką, macha w kierunku lecącego obiektu przy okazji krzycząc: biegnij, biegnij, przynieś piłeczkę. Pies na to wszystko stoi wpatrzony w swojego właściciela z oczyma wielkimi jak pięć złotych, i rozmyśla… o co Ci chodzi? Stoi wpatrzony i zdziwiony z zaistniałej sytuacji, po czym rusza w odwrotnym kierunku załatwiać swe psie potrzeby, coś powąchać, pobiec za motylem na łące, lub za ptakiem. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego że kiedy ten pies był szczeniakiem, jego właściciel nie pokazał mu że rzucanie np. piłką, przeciąganie się szmacianym sznurkiem może być świetną formą spędzania wspólnego czas.
Wiec ruszając na wiosenne lub letnie spacery, do parków na łąki pamiętajmy o tym żeby wziąć ze sobą kilka atrakcyjnych zabawek, bezpiecznych dla danego wieku rozwojowego naszego szczeniaka i uczmy go jak się bawić, pokażmy mu że to waśnie zabawa jest fajna i wychodźmy z tą inicjatywą jak najczęściej do naszego pupila i łączmy to z postawą posłuszeństwa nagradzając smakołykiem lub rzutem piłki. Na pewno odwdzięczy się nam tym iż każdy spacer będzie świetną formą wspólnie spędzonego czasu. Pies będzie pilnował się właściciela, będzie wykazywał chęć do kontaktu miedzy wami… a Wy wtedy zapomnicie o fakcie uciekania, braku zainteresowania przez psa, będziecie atrakcyjni dla czworonoga. Każdy spacer będzie przyjemnością dla obu stron. Pamiętajmy że właściwą zabawą, właściwą postawą przewodnika jeśli tylko dobrze poprowadzimy swojego szczeniaka, jesteśmy w stanie uzyskać psa bezwzględnie posłusznego, zawsze przybiegającego na zawołanie, psa który jest w stanie zrezygnować z pogoni za innym psem, kotem lub czymkolwiek co ucieka, po to by móc usiąść koło Waszych nóg, i czekać na dalszy rozwój sytuacji którą to Wy właściciele będziecie kreować dalej.
Wspomniałem w artykule o zabawkach bezpiecznych dla danego wieku psa…. Na pewno nasuwa się pytanie: o jakie zabawki chodzi- co to jest bezpieczna zabawka.
Otóż zabawki tak jak u dzieci mogą wyrządzić duże szkody zdrowotne również u psa. Kupując, lub samemu robiąc zabawki należy o tym pamiętać. Zabawki powinny być dobrane wielkościowo do psa, powinny zapewniać edukację i stymulację. W żadnym przypadku nie powinniśmy rzucać psów patyków, kamieni lub innych tego typu podobnych rzeczy. Dlaczego…? Oto krótka historia psa który był nauczony zabawy patykiem….
Pewnego dnia trafiła do mnie suczka która za przyzwoleniem swoich właścicieli uwielbiała biegać z patykami, którego za żadne skarby nie chciała oddać. Zabawa dla niej była świetna, biegała zawsze jak szalona z patykiem pysku, afiszując całemu światu swoją zdobycz do czasu, kiedy patyk przekręcił się w pysku w trakcie biegania… i zahaczył o kępę trawy. O mały włos pies stracił by życie. Patyk przebił gardziel, tchawicę, dostał się pomiędzy płuca… tylko cudem udało się uratować jej życie. W momencie wypadku pies natychmiast przestał oddychać, wymagał reanimacji… i natychmiastowej operacji… udało się. Suczka przeżyła i dożyła późnej starości. Nie chce Państwa straszyć, nie na tym widz polega, chce jedynie uczulić na możliwości nie przemyślanych zabaw i konsekwencje jakie mogą nieść za sobą.
Takie przypadki mogą się zdarzyć również podczas zabaw piłką(mogącą dostać się nie koniecznie tylko do psiego pyska, ale i głębiej ) którą trzeba proporcjonalnie dobrać do wielkości psa… o kamieniach wspominać nie będę widząc czasami właścicieli rzucających kawałkiem brukówki… zgroza.
Zatem ruszajmy ze swoimi pociechami na podbój świata, lecz róbmy to z głową i przemyślmy każdą sytuację w której my i nasz pies możemy się znaleźć. Pamiętajmy że szczeniak to psie dziecko które wymaga od nas byśmy mieli oczy dookoła głowy- na nas spoczywa odpowiedzialność za jego życie i prawidłowy rozwój który prawidłowo poprowadzony zaowocuje w późniejszym czasie!